• Stukostrachy – Stephen KING

    Wiele czytałem i słyszałem (głównie złego) o „Stukostrachach” Stephena Kinga i na podstawie tych opinii stworzyłem sobie obraz powieści fatalnej, czarnej owcy w dorobku „króla”, utworu, który wyjątkowo mu się nie udał. Kierowany tą myślą wielokrotnie odkładałem książkę na później, aż w końcu nastał ten dzień, gdy powiedziałem: „Basta, czas złapać byka za rogi”. Z drugiej strony…

    Więcej…

  • Przebudzenie – Stephen KING

    Kiedy, po przeczytaniu „Przebudzenia”, odłożyłem książkę na bok, a moja wspaniała żoneczka zapytała: „I co?” – zwykła to robić niemal zawsze po skończonej przeze mnie lekturze – pierwszą moją reakcją był… brak reakcji. Choć właściwie nie można też do końca tak powiedzieć, bo to, że zaniemówiłem, jest chyba jakimś rodzajem odpowiedzi. Ale prawdę mówiąc, stałem…

    Więcej…

  • Po zachodzie słońca – Stephen KING

    Nie lubię, nie lubię i jeszcze raz nie lubię Stephena Kinga w krótkiej formie. Dlaczego? Odpowiedź jest niezwykle prosta, a mianowicie: uwielbiam go za dłuuugą, rozwleczoooną i pełną detali fabułę. Opowiadania mi tego nie dostarczają. Ale skoro wpadł mi w ręce zbiór krótkich tekstów Króla horroru, to grzechem byłoby go nie przeczytać. Tak więc pochłonąłem…

    Więcej…

  • Zielona Mila – Stephen KING

    Widzieliście film pod tym samym tytułem z Tomem Hanksem i Michaelem Duncanem w rolach głównych? No jasne, że widzieliście. O co ja Was w ogóle pytam. Chyba wszyscy go widzieli… Majstersztyk, prawda? W mojej opinii na pewno. To samo tyczy się książki Stephena Kinga. Jest po prostu świetna (jakoś inne słowo nie chciało mi przyjść…

    Więcej…