• W cieniu Bangor – antologia w hołdzie Stephena Kinga

    Kiedy w pewne słoneczne przedpołudnie odebrałem wiadomość od Juliusza Wojciechowicza z informacją, że organizuje on antologię w hołdzie Stephena Kinga, nie wahałem się nawet przez chwilę. Choć jakiś czas wcześniej zarzuciłem krótką formę na rzecz zaangażowania wszelkich sił w pisanie powieści, to w tamtej chwili uznałem, że komu jak komu, ale Kingowi nie odmówię  Tak oto, wraz

    Więcej…

  • Stukostrachy – Stephen KING

    Wiele czytałem i słyszałem (głównie złego) o „Stukostrachach” Stephena Kinga i na podstawie tych opinii stworzyłem sobie obraz powieści fatalnej, czarnej owcy w dorobku „króla”, utworu, który wyjątkowo mu się nie udał. Kierowany tą myślą wielokrotnie odkładałem książkę na później, aż w końcu nastał ten dzień, gdy powiedziałem: „Basta, czas złapać byka za rogi”. Z drugiej strony

    Więcej…

  • Stephen KING – „Mroczna Wieża”

    Kiedyś podjąłem się wyrażenia swojej opinii o kilku początkowych tomach „Mrocznej Wieży”, w pewnym momencie jednak zaprzestałem tego procederu, nie do końca wiedząc, dlaczego. Tym bardziej, że były to książki, o których można by pisać i pisać. Dziś już wiem. Dziś poznałem odpowiedź na wiele pytań, w tym na jedno z istotniejszych: „Mrocznej Wieży” nie

    Więcej…

  • Czarnoksiężnik i kryształ – Stephen KING

    Czwarty tom opus magnum Stephena Kinga, zatytułowany „Czarnoksiężnik i kryształ”, jest lekturą, która fanów „Mrocznej Wieży” podzieliła na dwa obozy. Zwolenników i krytyków. Fanatyków, uważających ją za najlepszy ze wszystkich ośmiu tomów i (nie bójmy się tego słowa) hejterów, twierdzących, że ta część całkowicie spowalnia główną akcję. Przez większość czasu, gdy tkwiłem z nosem w

    Więcej…

  • Powołanie trójki – Stephen KING

    Po nie do końca udanym spotkaniu z pierwszą częścią Mrocznej Wieży z lekką dozą ostrożności sięgnąłem po kolejny tom. „Powołanie trójki” autorstwa Stephena Kinga, bo o tym właśnie mowa, to dalszy ciąg wydarzeń, które zamykały „Rolanda”. Nie ukrywam, że już na tym etapie spodziewałem się czegoś zupełnie innego, tym bardziej, że tak wiele osób mówiło:

    Więcej…

  • Roland – Stephen KING

    Każdy prawdziwy fan Stephena Kinga „Mroczną Wieżę” ma i przeczytać musi. A jak powszechnie wiadomo „Mroczna Wieża” to ośmiotomowy cykl opisujący przygody niejakiego Rolanda Deschaina, ostatniego rewolwerowca. I to jemu właśnie poświęcona jest pierwsza księga, a jak nie trudno się domyślić nosi ona też tytuł „Roland”. Dziś przyjrzymy się tej powieści. Do MW zabierałem się

    Więcej…

  • Sztorm stulecia – Stephen KING

    Majstersztyk! Trzeba przyznać, że fabularnie „Sztorm stulecia” Stephena Kinga to najznamienitsze cudo… Z naciskiem na fabularnie. Ale powiedzmy sobie szczerze, scenariusz, to przecież tylko scenariusz. Scenariusz nigdy nie będzie powieścią. I Boże broń, by się to kiedykolwiek miało zmienić, ale przeczytawszy twór Kinga z 1999 roku muszę przyznać, że najbardziej ubolewam nad tym, iż jest

    Więcej…

  • Przebudzenie – Stephen KING

    Kiedy, po przeczytaniu „Przebudzenia”, odłożyłem książkę na bok, a moja wspaniała żoneczka zapytała: „I co?” – zwykła to robić niemal zawsze po skończonej przeze mnie lekturze – pierwszą moją reakcją był… brak reakcji. Choć właściwie nie można też do końca tak powiedzieć, bo to, że zaniemówiłem, jest chyba jakimś rodzajem odpowiedzi. Ale prawdę mówiąc, stałem

    Więcej…

  • Po zachodzie słońca – Stephen KING

    Nie lubię, nie lubię i jeszcze raz nie lubię Stephena Kinga w krótkiej formie. Dlaczego? Odpowiedź jest niezwykle prosta, a mianowicie: uwielbiam go za dłuuugą, rozwleczoooną i pełną detali fabułę. Opowiadania mi tego nie dostarczają. Ale skoro wpadł mi w ręce zbiór krótkich tekstów Króla horroru, to grzechem byłoby go nie przeczytać. Tak więc pochłonąłem

    Więcej…

  • Zielona Mila – Stephen KING

    Widzieliście film pod tym samym tytułem z Tomem Hanksem i Michaelem Duncanem w rolach głównych? No jasne, że widzieliście. O co ja Was w ogóle pytam. Chyba wszyscy go widzieli… Majstersztyk, prawda? W mojej opinii na pewno. To samo tyczy się książki Stephena Kinga. Jest po prostu świetna (jakoś inne słowo nie chciało mi przyjść

    Więcej…