• Grozownia Festival vol. 1, czyli „It’s Alive!”

    Gdy emocje już opadną… myślałem, że będą to dobre słowa, aby zacząć swą relację, lecz minęły niemal dwa tygodnie od zakończenia pierwszej edycji Grozownia Festival (dawniej KFASON), a mną wciąż telepie jak w febrze. Z tego też powodu od pamiętnej soboty milczałem. No bo jak inaczej, jeśli wspomniane wydarzenie sprawiło, że tak jak szczęka runęła…

    Więcej…